Postanowiłam skończyć z pisaniem o dupie Maryni. Zacznę pisać jakieś konkrety - może komuś z Was przyjdzie do głowy mnie odwiedzić i wtedy wystarczy, że wejdziecie tutaj i nie będziecie musieli nawet czytać żadnego przewodnika.
Wiza
- Wizę załatwiałam na 8 dni roboczych działu wiz Ambasady Indii (link), czyli na dwa tygodnie i 4 dni przed wylotem.
- Dlaczego tak późno? W Indiach (i siłą rzeczy w Ambasadzie) obowiązuje zasada, że wiza jest ważna od dnia wydania. Czyli gdybym aplikowała o półroczną wizę w marcu - dostałabym ją od 2. marca do 2. sierpnia...
- Wizę załatwiałam studencką na pół roku, mimo że szkoła zaprosiła mnie tylko na trzy miechy. Dostałam bez problemu. Jeszcze pani się zdziwiła: "a dlaczego nie na rok?".
- Złożyłam w piątek, wizę miałam na trzeci dzień roboczy, czyli następny poniedziałek.
- Sprawy wizowe załatwia się od pon do pt z wyjątkiem środy, od 9 do 12. Wizy odbiera się popołudniami (16.30-17.-00)
- Wizy są płatne. Szczegółowy cennik tutaj (link). Ja za swoją zapłaciłam jednak mniej niż jest w cenniku - 184zł (wygląda na to, że cena zależy od czasu trwania pobytu). Wiza z wjazdem wielokrotnym jest w takiej samej cenie, jak jednokrotnego wjazdu, więc opłaca się na wszelki wypadek zaznaczyć opcję "multiple entry". Za wizę płaci sie w momencie składania wniosku i nie mają tam terminala, więc nie powtórzcie mojego błędu (musiałam lecieć do najbliższego bankomatu po hajsy).
- Do wizy potrzebne są trzy zdjęcia legitymacyjne. Nie ma żadnych specjalnych wymagań co wymiaru, czy układu (profil, portretowe czy .....). Należy je przykleić do wniosku. Jeśli nie macie kleju - nie przejmujcie się - pani w ambasadzie przyklei na pewno!
- Warunki dotyczące wiz zmieniają się co jakiś czas, więc polecam stronę ambasady (link).
- Nie można mieć jednocześnie dwóch wiz - studenckiej i turystycznej. Ani nie można przedłużyć ani wystąpić o wizę , przebywając na terenie Indii. Można co najwyżej przejechać sie do Tybetu tudzież do Chin i tam sobie wizę wyrobić. Bosko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz