środa, 4 czerwca 2008

Sam początek...

Przepisane z zeszytu:
Co za masakra.
Nie sądziłam, że ten zeszyt tak szybko mi się przyda. Rozkleiłam się zupełnie. To chyba Przemek ze swoimi truskawkami i Dessa z Maro ze słodyczami tak mnie dobili.


To było tak niespodziewane i kochane, że... No cóż... Bęczę od 20min bez przerwy. Ale luz. Zawsze mogę powiedzieć, że mam alergię albo, że boję się latać.

PORADA WASO NR 1
Jeśli zamierzasz się rozklejać, nie używaj tuszu do rzęs i weź dużo chusteczek.


O tuszu pomyślałam, ale nie przewidziałam regularnego beczenia. Co się ze mną dzieje? Jedna z hipotez: jest mi po prostu zbyt dobrze w tym kraju. I zbyt dużo ludzi tu mam, których kocham i którzy mnie kochają.
Bez sensu. Przecież miałam być twarda.

3 komentarze:

Unknown pisze...

Spoko Waso, nie zawsze trzeba byc twardym/twarda.

Pozdrawiam

Przemek

Aniellska pisze...

Porada Cioci;) nr 1: zaopatrz sie w tusz wodoodporny :D

wasazanka pisze...

odpowiedź na poradę Anieli: mam uczulenia na większość wodoodpornych tuszy :)