czwartek, 5 czerwca 2008

Pokój

Generalnie pokój daje radę. Są dwa wentylatory pod sufitem, z których jeden zdążyłam właśnie dziś (czwartek) zepsuć. Okazało się, że szafa jest ustawiona, że gdy otwierasz jej górną część zawadzasz o wentylator. Do tego, gdy jeszcze wentylator jest na chodzie, zaczyna sie robić nieprzyjemnie. Całe szczęście dalej działa, ale jakoś tak obsunął się o 20 cm i jedno skrzydło się skrzywiło. I teraz mam wrażenie, że mnie chłodzi niż wcześniej. Tylko jakoś tak leniwie miele powietrze :(


Od Indie - pierw...

więcej zdjęć w albumie


Łazienki też są w miarę OK. Bez szału, ale po tygodniu w plackarcie (Bąbel, pamiętasz "prysznic" w plackarcie?:) mogę z całą odpowiedzialnością, że nie są złe. Choć te w plackarcie też były gitowe. Jak już się przyzwyczailiśmy do smrodu, lodowatej wody i braku miejsca:)

W nocy jest bardzo gorąco, więc trudno jest zasnąć. Najlepiej śpi mi się między 5 rano o 10.

Na razie w akademiku nie ma zbyt wielu Hindusów, jako że aktualnie jest tygodniowa przerwa w zajęciach przeznaczona na odwiedziny w domu. Zostali tylko Ci, którzy pracują albo przygotowują się do jakichś egzaminów. A z tymi, którzy są nie mam specjalnego kontaktu. Prawdopodobnie to ja powinna wyjść pierwsza z inicjatywą. Może odwiedzę jutro wieczorem Vanitę?

Dziś rano, gdy wychodziłam pozałatwiać kolejne formalności u pana Ganapathy, w korytarzu powiedziałam "hi" jakiejś Hindusce, która szła z walizami. Zastanawiałam się, czy jest jakąś nową studentką, czy jak, bo wyglądała na zagubioną. A chwilkę później okazało się, że to moja nowa współlokatorka.

Niestety nie jest z Indii, choć krew i korzenie ma 100% indyjskie. Pochodzi z Holandii i studiuje w Rotterdamie. Rozumie hindi, ale nie mówi w hindi z rodzicami. Ma na imię Sjahrila [szirila].

Spędziliśmy razem we czwórkę prawie cały dzień. Chyba jednak trudno jest się zapoznać z miejscowymi, jeśli masz koło siebie ludzi, którzy są w prawie identycznym położeniu jak ty.


Zrobiłam dziś sporo zdjęć, ale zanim je wrzucę muszę opisać, jak się skończyła historia z bagażem i co to jest Sahara Mall :)

1 komentarz:

Unknown pisze...

No, prysznice były git, Babel!

Wrzuc troche wiecej fotek! Jak to wszystko wyglada!?!

juz sie nie moge doczekac!