przepisane z zeszytu 10/09/08
Marek mial racje.
Powinnam grac w totka. Zreszta tata tez.
Na dwa loty do Indii (dwoma roznymi liniami, przez rozne miasta i w innym czasie) mamy z tata lacznie dwa trafienia. Jego bagaz tez zostal zgubiony. Tym razem przez Finnair w Helsinkach. Wiec zamiast jechac do Agry, zostalismy o trzy dni dluzej w Delhi.
Zanim ostatecznie opuscilam MDI, ogromna (bo az 6-osobowa - takiej liczby Polakow na MDI na raz jeszcze nie bylo!) grupa na pyszne jedzenie do muzulamnskiej restauracji Karims.
![]() |
| Od 10 dni zwiedzania na bogato - delhi |
Pawel, Maciek, Bogna

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz