środa, 17 września 2008

Gra w totka

przepisane z zeszytu 10/09/08

Marek mial racje.
Powinnam grac w totka. Zreszta tata tez.
Na dwa loty do Indii (dwoma roznymi liniami, przez rozne miasta i w innym czasie) mamy z tata lacznie dwa trafienia. Jego bagaz tez zostal zgubiony. Tym razem przez Finnair w Helsinkach. Wiec zamiast jechac do Agry, zostalismy o trzy dni dluzej w Delhi.

Zanim ostatecznie opuscilam MDI, ogromna (bo az 6-osobowa - takiej liczby Polakow na MDI na raz jeszcze nie bylo!) grupa na pyszne jedzenie do muzulamnskiej restauracji Karims.

Od 10 dni zwiedzania na bogato - delhi

Pawel, Maciek, Bogna

Brak komentarzy: