Jakich widokow nie zobaczycie na wasoblogu?
Tych, po ktore musicie przyjechac sami. I tych, ktore potencjalnie sa najciekawsze, najbardziej egzotyczne, wstrzasajace.
Siwych dziadkow dzielnie pedalujacych na swoich rowerowych rykszach.
Tysiecy ludzi spiacych na ziemi, na chodnikach, na peronach, na trawnikach.
Czteroletniego zaspanego chlopca w podartej koszuli i bez majtek, trzymajacego na rekach swoja roczna siostrzyczke, naga, na peronie w Mahobie, an koncu niczego.
Kobiet ubranych w kolorowe sari, kapiacych sie bez ich zdjemowania przy kraniku na stacji kolejowej gdziez w Uttar Prades.
Kobiet, zyjacych w slumsach, w strasznym brudzie (jak na polskie standardy) i pracujacych fizycznie, przenoszac na glowie ciezary. I mimo to ubranych w kolorowe sari.
Dzieciakow, potwornie umorusanych i polnagich, ktore nawet robiac kupe na ulicy, potrafia wyciagac jednoczesnie reke wolalajac za toba "money, money".
Zdjecia z:
Orczy
Kadzuraho
Zdjecia sa jeszcze nipoprzewracane i niepodpisane. Kiedys to zrobie, na razie musze spadac do domu, bo sie robi ciemno.
Tych, po ktore musicie przyjechac sami. I tych, ktore potencjalnie sa najciekawsze, najbardziej egzotyczne, wstrzasajace.
Siwych dziadkow dzielnie pedalujacych na swoich rowerowych rykszach.
Tysiecy ludzi spiacych na ziemi, na chodnikach, na peronach, na trawnikach.
Czteroletniego zaspanego chlopca w podartej koszuli i bez majtek, trzymajacego na rekach swoja roczna siostrzyczke, naga, na peronie w Mahobie, an koncu niczego.
Kobiet ubranych w kolorowe sari, kapiacych sie bez ich zdjemowania przy kraniku na stacji kolejowej gdziez w Uttar Prades.
Kobiet, zyjacych w slumsach, w strasznym brudzie (jak na polskie standardy) i pracujacych fizycznie, przenoszac na glowie ciezary. I mimo to ubranych w kolorowe sari.
Dzieciakow, potwornie umorusanych i polnagich, ktore nawet robiac kupe na ulicy, potrafia wyciagac jednoczesnie reke wolalajac za toba "money, money".
Zdjecia z:
Orczy
Kadzuraho
Zdjecia sa jeszcze nipoprzewracane i niepodpisane. Kiedys to zrobie, na razie musze spadac do domu, bo sie robi ciemno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz