środa, 3 września 2008

Mumbai - Slonia Wyspa

02. wrzesnia 2008
przepisane z przewodnika (to znaczy z marginesów mojego przewodnika:)

Slonia Wyspa, czyli Elephanta Island.

Jesli sie nie widzialo Ellory czy Adzanty, to warto rzucic okiem na swiatynie wykute w skale na tej malej wysepce, niedaleko od Mumbaju.



Krotki, godzinny rejs promem jest calkiem przyjemny. Warto poczytac troche o poszczegolnych rzezbach wewnatrz jaskin (przewodnik-ksiazkowy 50 Rs) lub posluchac wynajetego przewodnika. Cale szczescie na Elephante poplynelam z Mohitem, wiec nie musialam robic ani jednego, ani drugiego. Historie z zycia Sziwy sa tak fascynujace jak mity o Heraklesie czy Odysie.





Elephanta wziela swoja nazwe od duzej rzezby slonia, ktorej nie uswiadczycie jednakze na wyspie - z niewadomych powodow zostala przewieziona do Mumbaju.


1 komentarz:

Unknown pisze...

Podobne cuda widzieliśmy w Chinach, jaskinia 1000 buddów (http://english.hanban.edu.cn/english/kuaixun/75219.htm). Nigdy nie zapomnę wrażenia, jakie wywarł na mnie 24-ro metrowy kolos o przełagodnym spojrzeniu...