moja droga, chcialabym Ci przypomniec, ze przechrziclam Sokratesa na Jakse, bo nie podobalo mi sie jego pierwsze imie. I nawet z tej okazji wyciagnelam jakas stara zastawe stolowa, i zaprocilam Lewe na uroczystosc :)
moja milutka koleżanko...a jakże...pamiętam...wyszurane z piwnicy rodowo- socjalistyczne filiżanki (sama je sobie chętnie przypomniałam) ale koleżanka nie doniosła jaka to okazyjna opcja :) i nawet nie zaprosiła, buuu mam
4 komentarze:
Piękny ten Jaksa ale Sokrates był nasz!!!! BYŁ.....
mam
moja droga, chcialabym Ci przypomniec, ze przechrziclam Sokratesa na Jakse, bo nie podobalo mi sie jego pierwsze imie. I nawet z tej okazji wyciagnelam jakas stara zastawe stolowa, i zaprocilam Lewe na uroczystosc :)
Nie pamietasz? :)
moja milutka koleżanko...a jakże...pamiętam...wyszurane z piwnicy rodowo- socjalistyczne filiżanki (sama je sobie chętnie przypomniałam) ale koleżanka nie doniosła jaka to okazyjna opcja :) i nawet nie zaprosiła, buuu
mam
moja Mamo; bylas wtedy w domu i poczestowalam Cie upieczonymi na te okazje ciasteczkami! :)
Prześlij komentarz