wtorek, 24 czerwca 2008

Biały człowiek - śmieszny i słaby

Dostałam kilka zaniepokojonych sygnałów z ojczyzny, że na blogu brak nowych wpisów. I czy ja w ogóle jeszcze żyję? :)

Otóż, tak, żyję, ale nie mam się dobrze. Znowu gorączka, znowu biegunka. Pani doktor powiedziała, że to nic poważnego i przepisała mi jakieś hinduskie leki. Może powinnam je wykupić?

Paczka z sucharami jeszcze nie przyszła. Kartę kredytową z moim własnym zdjęciem już aktywowałam, dzięki za przesyłkę.


Biały człowiek - śmieszny człowiek

Obserwując wycieczki białasów z Europy i Ameryki pod Taj Mahalem (ostatni weekend spędziłam z Francuzami w Agrze - było świetnie - szczegóły i zdjęcia w kolejnych odcinkach) Clemence uświadomiła mi, jak zabawnie wyglądają biali ludzie w indyjskiej scenerii. Zupełni nie komponują się z otoczeniem. Pewnie ciężko jest Wam to w Europie zrozumieć, ale biali ludzie wydają się tutaj w porównaniu z Hindusami strasznie śmieszni w swoich turystycznych czapkach, spodniach z odpinanym spodem, saszetkami na biodrach itd. Ja oczywiście też tak wyglądam. Już rozumiem, dlaczego Hindusi tak bardzo chcą robić sobie z nami zdjęcia. Nie dlatego, że podoba im się nasza blada, czerwieniejąca skóra i blade, wodniste oczy - wydajemy im się interesującym obiektem, dziwowiskiem, jak człowiek - słoń na przykład.

Dla przykładu kilka zdjęć:





Biały człowiek - słaby człowiek

Wszyscy studenci z wymiany, nie wyłączając mnie, mają wciąż i wciąż powracające problemy ze zdrowiem. Kaszlemy, prychamy, kichamy, latamy do kibla, czujemy się zmęczeni rano, nie możemy spać w nocy...

Biały człowiek wydaje się taki nieodporny. Jak to możliwe, że przez tyle stuleci dominował na wszystkich pięciu kontynentach i podporządkował sobie inne rasy, jeśli co godzinę musiał latać do kibla?

Nie pojmuję i mam nadzieję, że po trzech miesiącach pobytu tutaj już nie będę miała więcej biegunek.

3 komentarze:

Unknown pisze...

Dobrze, że się odezwałaś;)
Czekałam z niecierpliwością na kolejny wpis i muszę przyznać, że po wcześniejszej częstotliwości niektórzy czuli się już zaniepokojeni i opuszczeni..:(

Pozdrawiam;)
Kasia

Justyna pisze...

Ta coś mówiłaś, że nie będzie czasu na podróże, a tu już w Agrze się było.

Co do dominacji białego człowieka, to tych stuleci nie było, aż tyle raptem pięć licząc bardzo optymistycznie, bo przez XVI wiek to jeszcze tak mało dominowali. Biały człowiek musiał zdominować innych zanim wykończy go biegunka, bo przecież trudno się walczy z biegunką :P. Za to miejscowi byli odporni na wszystko, łącznie z białym człowiekiem. No może wzyjątkiem Ameryki, bo tam na chroby bałego człowieka zupełnie nie byli odpornii.

Justyna pisze...

Z tego co widzę, to nie tylko Agrę, ale i Fatehpur Sikri obskoczyliście. :)
Poza tym nie myśl, że jeden wpis na tydzień wystarczy :P.