Miesiąc w MDI kosztował mnie około 800 zł.
Najwięcej wydałam na różne zakupy (ciuchy, kosmetyki, zakupy w supermarkecie).
Wszystkie wycieczki = 180 zł.
Nie płacę za akademik, dzięki czemu miesięcznie oszczędzam 200 zł.
Chyba zjem dziś szprotki (ostatnia szama z Polski) :)
Dokumentacja fotograficzna z konsumpcji szprotek w oleju:
ostatnia szama z Polski
i po szprotkach
sałatka caprese we "włoskim" fasfudzie
I tak
16 lat temu
16 komentarzy:
Smacznego;)
A ja dzisiaj mam do jedzenia:
1. Zupa pomidorowa
2. Kotlety schabowe + ziemniaki surowka + ogorki
3. Winogrona na deser
:) :) :) :)
kotleta sam zrobiłes? :)
zazdroszczę Co takiego polskiego jedzonka :)
szprotki nie usatysfakcjonowały mojej tesknoty za polskim jedzeniem :P
pzdr
a ja niby w Sydney, a dzisiaj w supermarkecie znalazlam ogorki "Krakus" - bardzo dobre.. poza tym mam wode wloska, jogurty greckie.. dobrze, ze chociaz jakies owoce sa stad! :D
a ja byłam we włoskim fastfoodzie z Sjahriną, gdy już nie mogłyśmy patrzeć na ryż.
wzięłam sałatkę caprese - 1/3 talerza zajmowała surowa cebula - dowód w postaci zdjęcia załączam powyżej.
a mozarella nie była moizarella :(
oni tam w ogole jedza miecho?
oni tam wogle jedza?! :D:D
mięcho jedzą - dwa razy w tygodniu dostajemy kurczaka w sosie - zawsze tym samym.
chyba przestanę narzekać na ofertę Melona po powrocie :)
pzdr
Hades też chyba urasta w oczach do rangi jakiegoś "food courtu"! :D:D
2 razy w tygodniu? to Murzyn by tam umarl z glodu, bo on od 3 lat je w chinczyku codziennie ;P
Waso jeszcze wrocisz jako wegetarianka ;)
Dwie paczki: jedna już jedzie od miesiąca, druga poleciała :))))
o mamo! już umiesz dodawać komentarze :)
co do pierwszej paczki, to podejrzewam że płynie teraz gdzieś w okolicach madagaskaru :P
To miała być droga lądowa !!!...przez Bliski Wschód i teraz wybebeszają gdzieś w Iraku....a to co było do wypicia, wypili na pustyni..opijusy :))Przy takiej pustynnej temperaturze krem do twarzy zamienił sie w stan płynny i też pewnie wypili, buuu
Historia z tym miesem przypomina mi troche chinskie zarcie w Warszawie, co kolwiek zamowisz i tak bedzie tak samo smakowac.
A my wczoraj, na naszej starej, ale nowo zamonotwanej kuchence gazowej zrobilismy de volaja ze szpinakiem i serem, do tego niemieckie Kartofeln i bezsmakowe, wyjalowione Tomaten.
:)
Pozdrawiam Szproty
Czyli w tej sałatce był jednak ser i pomidory? A ja już myślałam, że nie wiem jak wygląda Insalata Caprese :), bo mi mychodziło, że jednak znacząco różni się od Insalata "cebulowa".
Czyli do którego włoskiego fastfoodu mam nie chodzić, a przynajmniej nie zamawiać w nim caprese?
PS.
Nie mogę się doczekać, kiedy do ciebie dołączę. :) Ja już chcę do Indii czemu muszę jeszcze czekać prawie dwa miesiące buuuu.... :(
Prześlij komentarz