niedziela, 3 sierpnia 2008

Miłość po indyjsku

... jest chyba dość specyficzna.

W każdym razie dostałam dziś SMSa od jednego z Hindusów:


Tak... Matka Święta & Jezus są wspaniali (great). Marta, naprawdę jesteś słodka. Mój mejl to:.... Podaj mi swojego mejla. Z jakiego kraju jestes? Czekam...
:P

4 komentarze:

Unknown pisze...

ja bym jeszcze zamienił czekam na tęsknie :D

wasazanka pisze...

a żebyś wiedział! :)
Następny sms:
Marta...bardzo tęsknię za tobą...

:PPP

z Sjahriną zastanawiamy się, kto to może być i doszłyśmy do wniosku, że tylko kucharz tudzież chłopak zmieniający pościel może być tak głupi ;)

gdy raz jedyny odpisałam mu, żeby "daj sobie spokój, kaman men, to odpisał "dokąd?" (come on - chodźmy)....

dessa pisze...

Dokąd? Kochane! A nawet ToFfAnE;P

Waso, nie łam mu serca!

wasazanka pisze...

nie, nie zamierzam łamać mu serca, ale odpisywać na durne smsy również nie mam zamiaru!

całe szczęście, ostatnio ogranicza się do smsów w stylu "proudy Marta" tudzież "sweat dreems" (w wolnym tłumaczeniu: "dumnowata Marta" i "sfodkich snuff"...

ja to nigdy nie mam szczęścia... :P