Dziś na kolację zjadłam szproty w sosie pomidorowym.
Czyżbym była w jakimś sklepie polonijnym?...
Nie! Doszło (po półtora miesiąca) paczka od mamy! :)
Piwo było pyszne, ale "ser w ziołach" już mi tak dobrze nie smakuje - niedostatecznie ostry :)
Mała porada: gdyby ktoś chciał mi jeszcze coś wysłać, to jeszcze zdąży, pod warunkiem, że napisze nazwę ulicy i dzielnicę na kopercie (Mehrauli road, Sukrali).
Mamo, dzięki za paczkę! :D
(jestem ciekawa, czy Wasza mama wysłałaby Wam Wasze ulubione piwo na koniec świata, hę?:)
I tak
16 lat temu
3 komentarze:
Myślę, że moja by wysłała. A nawet naleweczkę taty albo litra żołądkowej;P
niech żyją mamy :D
Zdrowie mam!
Prześlij komentarz