niedziela, 3 sierpnia 2008

Kolacja

Dziś na kolację zjadłam szproty w sosie pomidorowym.

Czyżbym była w jakimś sklepie polonijnym?...

Nie! Doszło (po półtora miesiąca) paczka od mamy! :)



Piwo było pyszne, ale "ser w ziołach" już mi tak dobrze nie smakuje - niedostatecznie ostry :)

Mała porada: gdyby ktoś chciał mi jeszcze coś wysłać, to jeszcze zdąży, pod warunkiem, że napisze nazwę ulicy i dzielnicę na kopercie (Mehrauli road, Sukrali).

Mamo, dzięki za paczkę! :D
(jestem ciekawa, czy Wasza mama wysłałaby Wam Wasze ulubione piwo na koniec świata, hę?:)

3 komentarze:

dessa pisze...

Myślę, że moja by wysłała. A nawet naleweczkę taty albo litra żołądkowej;P

wasazanka pisze...

niech żyją mamy :D

dessa pisze...

Zdrowie mam!