niedziela, 25 maja 2008

To ja powoli będę się żegnać...

dzięki wszystkim, którzy mają ochotę się ze mną pożegnać i wpadli do Baru Kawowego i Szwalni :)

i do Bolka, żeby obejrzeć moją nową wizę :)

pożegnalne...

i dzięki za to, że dbacie, bym była dobrze wyposażona na podróż :)

ekwipunek

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wasążanko! Tylko pamiętaj schować krowę do bagażu podręcznego, bo ją jeszcze Francuziki gotowi prosto z samolotu uprowadzić ;P