już trochę mniej nic nie robię :)
ale...
- wczoraj byłam u dra L. - nie chciał podpisać moich pięknych podań o oddelegowanie, lerninkagrimentów i innych wniosków. mam przyjść za tydzień.
- dziś okazało się, że nie rozpatrzyli jeszcze mojego wniosku o kartę kredytową. podobno było jakieś skreślenie na wniosku. świetnie. znowu muszę iść do oddziału. pewnie spędzę tam jakieś dwie godziny, przestępując z nogi na nogę przy okienku.
- znowu nie zadzwoniłam do alergologa, żeby przepisał mi moje inhalatory na nagłe-i-niespodziewane-ataki-astmy- które-zawsze-zdarzają-się-w-wakacje.
- A. była dziś w dobrym humorze. i podpisze mój LA z 25 ECTSami bez wcześniejszej zgody Dziekana. i odebrałam list od Pana Virendara Kumara z MDI.
I am looking forward to meeting you at MDI.
jakoś mnie to rozczuliło.
1 komentarz:
Prześlij komentarz